Nie pozwól sobie na wymówki…

Istnieje niesamowita ilość pretekstów by nie wprowadzić w swoim życiu zmian, których potrzebujesz! Oj znam to doskonale. A bo mam małe dzieci, a bo dopiero co urodziłam trzecie dziecko, a bo tyle rzeczy do zrobienia, a bo czasu nie ma, a bo…..

No i te BO… mogą się mnożyć i mnożyć w nieskończoność! Bo te BO… to jedynie przystanek, takie przeczekanie… aż wystarczająco mocno poukłada się w umyśle.

Czy wiecie, że nawyki żywieniowe jak to każdy nawyk… były powtarzanie tak ogromną ilość razy, że utrwaliły się jako sztywny schemat i działają cały czas jakby w tle nas. Powielanie ich w każdym kolejnym momencie naszego życia jest bez wysiłkowe.

A robienie czegoś inaczej, nie tak jak dotychczas …. wymaga uważności, cierpliwości, systematyczności i pewności, że tak jak wiele razy utrwalaliśmy nawyk, który nie służy… tak też musi być z nowym nawykiem, tym ZDROWYM… powtarzać aż wejdzie ‚w krew’. Równolegle pracować nad akceptacją siebie, miłością własną… bo po niesamowitej ilości kolejnych prób przyszedł czas, że całą sobą poczułam, że MOJE CIAŁO ZASŁUGUJE NA COŚ LEPSZEGO!

Nawykowe, stare czynnościNowe, nauczone czynności
Żadnego wysiłku nie kosztowało mnie jedzenie kilka razy dziennie kajzerki z masłem, wędliną i serem… bo tak jadłam od zawsze. Ogrom wysiłku kosztowało mnie robienie sobie wieczorem sałatki ze świeżych warzyw… bo było mi to tak nieznane.
Żadnego wysiłku nie kosztowało mnie zjedzenie kilku kawałków ciasta i kilku cukierków do popołudniowej kawki … bo tak funkcjonowałam od kiedy pamiętam. Ogrom wysiłku kosztowało mnie pić niesłodzoną kawkę, z dwoma sudzonymi śliweczkami obok… bo to było takie wręcz dziwne.
Żadnego wysiłku nie sprawiało mi usiąść wieczorem prze telewizorem z paczką chipsów i smakowym piwem… bo to było mi tak znane. Ogrom wysiłku kosztowało mnie zasiadać wieczorem z książką w reku i kubkiem herbaty owocowej bez cukru… bo było to takie nowe.
Żadnego wysiłku nie sprawiało mi jechać samochodem posiedzieć nad rzeczką, po drodze zajeżdżając do sklepu po drożdżówkę z serem i karton soku. Ogrom wysiłku kosztowało mnie zabieranie ze sobą na rower owoców i orzechów … bo było to takie inne.

Żadnego wysiłku nie kosztuje mnie powielanie utrwalonych niemal od zawsze nawyków. Ogrom uważności jest niezbędny, by pozwolić sobie zauważać te nawyki, wyłapywać je i decydować świadomie po stokroć lub nawet więcej , by tym razem spróbować zrobić inaczej.

Uczyć się krok po kroku… na nowo. Dla Siebie <3

Posted in Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *