A może by tak ponownie… zająć się żywieniem

Dziś powróciła mi do głowy myśl by zając się żywieniem, jak za starych studyjnych czasów. Żywienie człowieka, to temat tak bardzo mi bliski! Głównie dla tego, że od kiedy pamiętam relacja z jedzeniem była niezdrowa.

Jedzenie stało się dla mnie kolokwialnie mówiąc zaspokajaczem. Odbudowa relacji i docenienie kwestii żywienia… właśnie teraz dopełnia się w moim życiu.

A niech!

Być może będą kolejne studia podyplomowe? Może psycho’dietetyka? Może poradnictwo żywieniowe i dietetyczne? A może to i to?

Tymczasem pora powrócić do postanowienia, dziś 10-ty dzień karmienia siebie jedzeniem pełnym wartości i przede wszystkim miłości. Wierzę, że jak na własnej skórze doświadczę wyjścia z błędnego postrzegania odżywiania, będę mogła dać wam wsparcie 🙂

Bo skoro okaże się, że ja mogę… będzie znaczyć, że jest to możliwe. A skoro możliwe, to dla Ciebie również!

Posted in Refleksyjnie o ciele

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *