Zadbać o siebie… moje ciało to nie śmietnik, by wrzucać byle co

Jestem napełniona spokojem, staram się dziś być uważna na to co robię by nie zatracać się w myśleniu o jedzeniu, czy zakupach, które nadal dają upust mojemu napięci i niepokojowi.

Dziś przypomniałam sobie jak wyśmienicie smakuje nawet proste danie, kiedy posiłek staje się celebracją. Takim pięknym czasem gdy posilam moje ciało. Jadłam dziś powoli i świadomie, niech by to uczucie towarzyszyło mi coraz częściej. Zobaczymy.

Miłe to odczucie, bo wcześniej jadłam cokolwiek, jakkolwiek i gdziekolwiek. Pokazało mi to dziś jak niewiele trzeba by cieszyć się czymś tak codziennym jak posiłek. Kiedy nie mam jedzenia w nadmiarze i na wyciągnięcie ręki, kiedy chcę nie wrzucam w siebie tego co wpadnie mi w oko.

Sprawę z obiadami i śniadaniami mam uregulowaną od wielu lat, mogłabym je określić jako fajne i urozmaicone. A to też zasługa poprzednich, kilkumiesięcznych „byciach na jadłospisach” nauczyło mnie to jeść inaczej. Może to był cel poprzednich razów, by stopniowo zmienić na stałe moje nawyki żywieniowe. Odnowić moją relację z jedzeniem.

Pamiętaj, żeby nie nastawiać się na efekt – schudnę ileś tam kilogramów – a raczej skupić się na tym by o siebie zadbać! By odżywiać siebie, tym co ma wartość. Świeżą, nieprzetworzoną żywnością, która jest bogata w tęczowe kolory owoców natury.

Dziś rano czułam się pięknie, mając poczucie, że robię coś dla siebie, dla swojego własnego dobrego samopoczucia i zdrowia. Czasem miewałam takie zatrzymania, refleksje – moje ciało tak wiele dla mnie robi – mogę widzieć, słyszeć, chodzić, czuć, głaskać dzieci po ich włoskach, wąchać otaczający świat, czuć ciepło wody podczas kąpieli, zapach olejków eterycznych. Sam fakt, że jestem jest niesamowity. Ale jak często o tym pamiętam?

Większość z nas funkcjonuje zapominając o swoim ciele, póki jest zdrowe, nie dotyka go choroba, czy dolegliwości bólowe.

A nawet gdy coś się dzieje, kilka dni po ustaniu dolegliwości, ponownie o ciele zapominamy.

Ono nie potrzebuje zbyt wiele mojej uwagi, ale zdecydowanie zasługuje na coś lepszego niż dostawało przez ostatnie lata.

Posted in Refleksyjnie o ciele

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *